"Próbuje mnie pan obrazić". Prezes TK oburzony pytaniem
Trybunał Konstytucyjny orzekł we wtorek, że prezydent nie ma bezwzględnego obowiązku przyjęcia ślubowania od osoby wybranej przez Sejm na stanowisko sędziego TK.
Organ zajął się wnioskiem grupy posłów Prawa i Sprawiedliwości, którzy zaskarżyli przepisy dotyczące procedury wyboru sędziów TK przez Sejm. Trybunał orzekł, że prezydent nie ma bezwzględnego obowiązku odebrania ślubowania od osoby wybranej na stanowisko sędziego TK. Zdaniem TK, obowiązująca procedura wyboru sędziów jest częściowo niezgodna z konstytucją. Decyzję ogłosił prezes Trybunału Bogdan Święczkowski.
13 marca Sejm wybrał sześć osób na stanowiska sędziów Trybunału Konstytucyjnego. Zgodnie z wtorkowym orzeczeniem TK, ich wybór był niekonstytucyjny.
Święczkowski: Rządzący znajdują sobie pretekst
Do orzeczenia odniósł się tego samego dnia prezes TK Bogdan Święczkowski, który był gościem Polsat News.
– Rządzącym nie zależy na tym, żeby wykonywać orzeczenia Trybunału Konstytucyjnego. Ponad 70 wyroków trybunału nie zostało wykonanych, między innymi dotyczących praw obywateli – powiedział.
Jak zaznaczył Święczkowski, "wiadomo jest, że rządzący znajdą sobie pretekst, aby tak robić". Ocenił również, że działania ekipy Donalda Tuska to "oczywista dezinformacja, manipulacja to są klasyczne zagrania służb specjalnych", mające na celu "niszczenie autorytetu TK". Prezes Trybunału wskazał, że ten proces rozpoczął się już od 13 grudnia 2023 roku.
Prezes TK do dziennikarza: Czy ja pana pytam o pana poglądy?
Prowadzący rozmowę Piotr Witwicki zapytał, czy lekarstwo, które proponuje "strona" prezesa Trybunału Konstytucyjnego nie jest gorsze niż choroba.
– Czy ja pana pytam o pana poglądy? To znaczy, jaka moja strona? Ja reprezentuję Trybunał Konstytucyjny, organ, który w swojej pracy nie kieruje się żadnymi poglądami politycznymi, tylko kieruje się tylko wyłącznie prawem – zaznaczył Bogdan Święczkowski. – A jeżeli pan tak stwierdza, to próbuje mnie pan obrazić – dodał.
Prezes TK podkreślił, że nie ma żadnej strony.
– Najważniejsze jest dobro Rzeczpospolitej Polskiej. Jeżeli jakikolwiek Polak, funkcjonariusz publiczny będzie kwestionował dobro Rzeczpospolitej Polskiej, to ja będę temu przeciwdziałał – powiedział gość Polsat News.